Oficer dyżurny węgorzewskiej komendy został powiadomiony o kradzieży roweru. Jak ustalili policjanci, uczeń przyjechał nim do szkoły i pozostawił na terenie placówki. Wartość roweru oszacował na 800 zł. Funkcjonariusze natychmiast pojechali do miejscowego lombardu, gdzie znaleźli skradziony jednoślad. Pojazd wrócił do właściciela. Tego samego dnia policjanci zostali powiadomieni o kradzieży kolejnego jednośladu, tym razem spod jednostki wojskowej. Sprawca, przeciął zabezpieczenie, a potem skradł rower o wartości 1200 zł. Dzień później do komendy wpłynęło kolejne zgłoszenie powiązane z wcześniejszymi. Tym razem skradziono narzędzia z samoobsługowej stacji naprawy rowerów.

 

Za kradzież tych wszystkich przedmiotów odpowiedzialna była jedna osoba, mieszkanka Ełku. Policjantom tłumaczyła, że do Węgorzewa przyjechała po to by „cokolwiek ukraść i spieniężyć”.